Ostatnio po moim wykładzie w Toruniu jeden ze słuchaczy zapytał się, jak to jest możliwe, że mówimy o rozwoju gospodarczym. Dopytywał się, czy wzrost dochodu, o którym mówią ekonomiści, nie jest li tylko wynikiem dodruku pieniądza - przez co cyferki przy mierzonym dochodzie rosną, ale już realne bogactwo nie. Gdyby kogoś interesowało właśnie, jak to w zasadzie teoretycznie jest możliwe, że dzisiaj nasz dochód jest realnie jakieś 30 razy większy niż 200 lat temu, to polecam swój wykład sprzed roku.