Tak sobie zaglądam na Left Wing Male Advocates, czyli redditową grupę o prawach i problemach mężczyzn widzianych z lewicowej perspektywy. I jak widać osoby skupione wokół niej nie są feministami. Mało tego feminizm jest tam tak merytorycznie punktowany, że niekiedy prawica mogłaby się uczyć.
Dobra lektura i kontrargument dla ludzi, według których tylko prawica krytykuje feministki.
https://www.reddit.com/r/LeftWingMaleAdvocates/