Na podstawie danych z John Hopkins University wyliczyłem zachorowalność na COVID-19 w dwóch krajach: Szwecji (która nie wprowadziła praktycznie żadnych lock-down-ów ani żadnego terroryzmu maseczkowego) i Polski (w której PiS-owski reżim sparaliżował większą część gospodarki, służbę zdrowia, szkolnictwo i zmusił wszystkich do pajacowania w maseczkach). Różnica w ilości zachorować wynosi 0,05%. Różnica w odsetku przypadków śmiertelnych wynosi 0,1%. Trudno chyba o bardziej przejrzysty dowód na to, że te wszystkie "obostrzenia", maseczki, kwarantanny, przyłbice i inne idiotyzmy wprowadzane przez międzynarodową żydo-masonerię w ogóle nie wpływają na ilość zachorowań ani na ilość zgonów z powodu COVID-19. Chodzi wyłącznie o zniszczenie gospodarki i przejęcie jej przez żydowski kapitał.

thumb_up6thumb_downchat_bubble4