Szybkie przypomnienie, że masowy morderca z Nowej Szkocji nabył wszystkie egzemplarze broni nielegalnie (po obu stronach granicy). Justin Trudeau wiedział o tych faktach już kilka dni po masakrze, a mimo to milczał. 🔸 Gabriel Wortman zakupił karabinek Ruger Mini-14 w Kanadzie od znajomego; 🔸 pistolet Smith & Wesson zabrał funkcjonariuszce policji, którą wcześniej zabił; 🔸 pistolety Glock i Ruger P89 przemycił z USA (ze stanu Maine), skąd sprowadzał również narkotyki; 🔸 karabinek Colt AR-15 przywiózł z Kalifornii; Kanada zawsze była doskonałym laboratorium do testowania efektywności przepisów regulujących sprzedaż, względnie posiadanie broni palnej. Dla producentów jedynie słusznej narracji w mediach jest to fatalna wiadomość, bo STOPNIOWE ZAOSTRZANIE RESTRYKCJI NIGDY NIE MIAŁO ŻADNEGO WPŁYWU NA PRZESTĘPCZOŚĆ W TYM KRAJU. Czytaj więcej: https://www.hoplofobia.info/reglamentacja-broni-palnej-i-wskazniki-przestepczosci-w-kanadzie/

thumb_up16thumb_downchat_bubble1

More from BostonTea

Czechy są kolejnym miejscem na kuli ziemskiej (po np. Finlandii, Szwajcarii czy białych jurysdykcjach w USA), gdzie legalny dostęp do broni palnej jest WYRAŹNIE łatwiejszy niż w Polsce, zaś wskaźniki przestępczości albo mniejsze niż u nas, albo na takim samym poziomie. Do refleksji. Cytuję Igora Terlega. Autor zaczyna swój wpis od słów: "Jak ja się cieszę, że wyemigrowałem do Czech." Potem wymienia zalety systemu czeskiego w stosunku do polskiego modelu reglamentacji: 🔸 W Czechach nie jest konieczne żadne członkostwo w klubie; papiery od razu uprawniają do noszenia i używania broni w samoobronie. 🔸 Koszty: 600 Kč dla egzaminatora (~100 zł) plus opłata dla strzelnicy. Ta zależy od strzelnicy (ok. 1000 Kč, czyli ~165 zł). Trzeba też zapłacić 700 Kč za kategorię uprawnień przy składaniu wniosku (już po zdaniu egzaminu), kategorii jest pięć ale przeważnie robi się dwie albo trzy. 🔸 Egzamin: teoria to 30 pytań, 22 z prawa za 3 punkty, 5 z broni za 2 punkty, 3 z pierwszej pomocy za 1 punkt, razem 79. Na uprawnienia do noszenia na mieście trzeba mieć 74 punkty. Znany zestaw 511 pytań. Są aplikacje, żeby to ćwiczyć. 🔸 Praktyka składa się z dwóch części. Pierwsza jest manipulacją, czyli trzeba sprawdzić broń, rozłożyć do czyszczenia, złożyć, pokazać, co należy zrobić, jak nabój nie odpali albo się zaklinuje. Potem strzelanie do celu. Na kwity do noszenia po mieście trzeba z pistoletu w 3 minuty z 10 m trafić do tarczy o średnicy 50 cm 4 razy z 5 strzałów. Liczy się trafienie gdziekolwiek w okręgi, nawet na zewnętrzną linię jedynki. 🔸 Jest oczywiście kilka kategorii broni. Na kategorię C (przeważnie długie myśliwskie) żadne "promesy" nie są potrzebne - idziesz i kupujesz, potem musisz tylko zarejestrować. 🔸 Broń do noszenia po mieście, dokładniej kategoria B, tutaj "promesa" jest czasowa (12 miesięcy), ale nie musi być na konkretną broń, można wpisać po prostu, że pistolet samopowtarzalny i rok się zastanawiać nad wyborem. Po zakupie też trzeba zarejestrować. 🔸 "Promesa" kosztuje 200 Kč, rejestracja 300 Kč. 🔸 Cena "badań lekarskich" waha się w granicach 300-500 Kč. NIE MA OBOWIĄZKU ROBIENIA BADAŃ PSYCHOLOGICZNYCH. Jeśli lekarz w drodze wyjątku zarekomenduje wizytę u psychologa, to trzeba dodać ok. 2000 Kč.

216 views · Dec 23rd, 2020

Kiełkuje nowa psycho-propaganda, skierowana do infantylnych i niestabilnych emocjonalnie białych ludzi: zdjęcia czarnoskórych matek, które trzymają na rękach czy też na kolanach swoich martwych synów. Wszystko to oczywiście artystyczna poza, ale z symbolicznym ładunkiem: "Patrzcie, co systemowy rasizm i broń palna robią z naszymi dziećmi". Akcja narodziła się zresztą jako protest przeciwko wyimaginowanej, rzekomo motywowanej rasowo przemocy ze strony policji. Link do całej galerii w komentarzach. W każdej propagandzie najważniejsze jest to, czego nie widać. Kluczowe są zawsze te szczegóły, o których się milczy. Dlatego chciałbym zwrócić waszą uwagę na dwa brakujące elementy - nie znajdziecie ich na żadnym z tych zdjęć. 🔸 Po pierwsze, nie znajdziecie tam postaci ojca. Typ albo zginął w strzelaninie, albo siedzi w pierdlu, albo kompletnie porzucił rodzinę. 🔸 Po drugie - i to jest jeszcze bardziej istotna obserwacja - nie znajdziecie na fotografiach postaci mordercy. Statystycznie powinien nim być młody, oczywiście czarnoskóry ziomek, mieszkający w chacie naprzeciwko, względnie parę przecznic dalej, który zabił, bo kolega miał buty w niewłaściwym kolorze, napisał coś obraźliwego na Instagramie, ewentualnie za głośno podkręcił muzę na domówce. Te rzeczy zostały wygodnie wyeliminowane z narracji. Obowiązuje niepisany zakaz mówienia o nich. Nie można mówić, że czarni popełniają rocznie ponad 60 proc. wszystkich morderstw w USA i że przeważająca większość tych ofiar reprezentuje tę samą rasę co zabójcy. Nie można mówić, że statystycznie największym, realnym zagrożeniem dla młodego czarnego mężczyzny w Ameryce jest drugi czarny mężczyzna, który zabije go z powodu najbardziej trywialnej inwektywy podczas gry w kości czy na imprezie z grillem. Nie można mówić, że za ogromną większość masowych strzelanin w USA (75-80 proc.) odpowiadają czarni sprawcy i że znakomita większość tychże sprawców nigdy nie zostanie schwytana przez policje, bo "nie będzie świadków skorych do współpracy". Nie można mówić o tym, że czarnoskóre matki, mieszkające w czarnych dzielnicach, muszą brać kąpiel ze strzelbą przy wannie, bo w każdej chwili ich dom zaatakować mogą młodzi, czarni mężczyźni, szukający odwetu w wojnie plemiennej toczącej się na ulicy. Nie można mówić, że - i tutaj cytat z czarnego rapera - "niggas doing brothers in worse than the Klan, can't even stand in front of your building and chill". Tak - czarni mężczyźni stanowią większe zagrożenie dla innych czarnych niż Ku Klux Klan u szczytu swej potęgi. Wreszcie: nie można mówić, że "systemowy rasizm" to efemeryda, której nikt nie potrafi zdefiniować, zaś "profilowanie kolorowych" jest bezpośrednim skutkiem ich zachowania i wskaźników przestępczości, a nie efektem nikczemnych knowań policyjnej wierchuszki. Ba, jeśli brutalność mierzyć użyciem broni, amerykańska policja gorzej traktuje białych cywilów niż czarnych. LINKI DO ŹRÓDEŁ: Galeria: https://www.boredpanda.com/black-mothers-holding-son-photos-stranger-fruit-jon-henry/ Fragment filmu dokumentalnego Louisa Theroux "Dark States - Murder in Milwaukee" (BBC2): https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2019/05/Dark-States-Murder-in-Milwaukee.mp4 Statystyki zabójstw z USA z podziałem na rasę podejrzanych: https://www.hoplofobia.info/kto-zabija-w-ameryce-1/ Statystyki masowych strzelanin w USA z podziałem na rasę sprawców: https://www.hoplofobia.info/strzelaniny-w-usa-profil-rasowy-sprawcow/ Cytat: https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2016/12/dre_2001.jpg O policyjnej przemocy w stosunku do czarnych w USA: https://www.hoplofobia.info/czy-policja-w-usa-strzela-do-murzynow-bo-rasizm/

177 views · Dec 21st, 2020

Tomasz Zalewski z "Polityki" kłamie. W tym krótkim fragmencie Zalewski błędnie twierdzi, że w Ameryce wzrasta liczba przestępstw motywowanych nienawiścią oraz fałszywie sugeruje swoim czytelnikom, że za ten wzrost odpowiada Trump. Po kolei. 1) Liczba przestępstw motywowanych nienawiścią NIE WZROSŁA. Co natomiast wzrosło, to liczba departamentów policji raportujących te przestępstwa - dokładnie jest ich o ponad tysiąc więcej niż przed rokiem 2017. Z bezwzględną statystyczną precyzją wykazał to Wilfred Reilly, profesor politologii na Uniwersytecie Stanowym Kentucky, w książce "Hate Crime Hoax". 2) Najwięcej przestępstw nienawiści popełniają w Ameryce czarnoskórzy wyborcy Demokratów. Tak jest regularnie od lat. Ostatnio upodobali sobie ortodoksyjnych Żydów - ataki na nich należą do codzienności w Nowym Jorku i okolicach. Media oczywiście milczą, a jeśli już muszą o tym zjawisku wspomnieć, to w najbardziej "delikatny" sposób z możliwych gdzieś w środkowym akapicie, żeby nie urazić Ala Sharptona. Przypominam: czarni głosują w ponad 90 proc. na Clintonów i Bidenów, nie na Trumpa. Drugą w kolejności populacją z najwyższymi wskaźnikami przestępstw nienawiści są Latynosi. Zalewski postąpił bardzo nieładnie ukrywając te fakty. 3) Spośród trzech największych grup rasowych/etnicznych w USA biali najrzadziej dopuszczają się przestępstw nienawiści z użyciem przemocy fizycznej. Zamiast tego popełniają głównie akty wandalizmu i posuwają się do werbalnego zastraszania/znieważania ofiar. Przemoc fizyczna dominuje u czarnoskórych - prawie połowa hate crimes z ich udziałem sprawdza się do bicia, dźgania i - sporadycznie - strzelania. 4) Tak, liczba tych deliktów jest niedoszacowana - podobnie jak wszystkich innych. Zaledwie 20 proc. violent crimes w USA kończy się aresztowaniem podejrzanego. Przestępstwa nienawiści nie są na tym tle wyjątkowe. I tak, nie ma obowiązku zgłaszania - bo partycypacja w programie UCR jest dobrowolna od momentu uruchomienia systemu, czyli od roku 1929. Zalewski nie ma pojęcia, o czym pisze i robi sensację z niczego. 5) Niesamowite - Nowy Jork, Los Angeles i Chicago. Jak powszechnie wiadomo, są to enklawy poparcia Donalda Trumpa. Ciekawe, kto tam dokonuje tych wszystkich "hate crimes"? Zgaduję, że pewnie ci sami sprawcy, którzy chcieli zlinczować Jussie'ego Smolletta. Do czytelników "Polityki" - robią wam sieczkę z mózgów. LINKI DO ŹRÓDEŁ: https://archive.vn/AySv9#selection-121.0-121.207 https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2018/07/US_hate_crimes_by_race.jpg https://www.hoplofobia.info/kiedy-czarni-atakuja-bialych/

345 views · Dec 13th, 2020

More from BostonTea

Czechy są kolejnym miejscem na kuli ziemskiej (po np. Finlandii, Szwajcarii czy białych jurysdykcjach w USA), gdzie legalny dostęp do broni palnej jest WYRAŹNIE łatwiejszy niż w Polsce, zaś wskaźniki przestępczości albo mniejsze niż u nas, albo na takim samym poziomie. Do refleksji. Cytuję Igora Terlega. Autor zaczyna swój wpis od słów: "Jak ja się cieszę, że wyemigrowałem do Czech." Potem wymienia zalety systemu czeskiego w stosunku do polskiego modelu reglamentacji: 🔸 W Czechach nie jest konieczne żadne członkostwo w klubie; papiery od razu uprawniają do noszenia i używania broni w samoobronie. 🔸 Koszty: 600 Kč dla egzaminatora (~100 zł) plus opłata dla strzelnicy. Ta zależy od strzelnicy (ok. 1000 Kč, czyli ~165 zł). Trzeba też zapłacić 700 Kč za kategorię uprawnień przy składaniu wniosku (już po zdaniu egzaminu), kategorii jest pięć ale przeważnie robi się dwie albo trzy. 🔸 Egzamin: teoria to 30 pytań, 22 z prawa za 3 punkty, 5 z broni za 2 punkty, 3 z pierwszej pomocy za 1 punkt, razem 79. Na uprawnienia do noszenia na mieście trzeba mieć 74 punkty. Znany zestaw 511 pytań. Są aplikacje, żeby to ćwiczyć. 🔸 Praktyka składa się z dwóch części. Pierwsza jest manipulacją, czyli trzeba sprawdzić broń, rozłożyć do czyszczenia, złożyć, pokazać, co należy zrobić, jak nabój nie odpali albo się zaklinuje. Potem strzelanie do celu. Na kwity do noszenia po mieście trzeba z pistoletu w 3 minuty z 10 m trafić do tarczy o średnicy 50 cm 4 razy z 5 strzałów. Liczy się trafienie gdziekolwiek w okręgi, nawet na zewnętrzną linię jedynki. 🔸 Jest oczywiście kilka kategorii broni. Na kategorię C (przeważnie długie myśliwskie) żadne "promesy" nie są potrzebne - idziesz i kupujesz, potem musisz tylko zarejestrować. 🔸 Broń do noszenia po mieście, dokładniej kategoria B, tutaj "promesa" jest czasowa (12 miesięcy), ale nie musi być na konkretną broń, można wpisać po prostu, że pistolet samopowtarzalny i rok się zastanawiać nad wyborem. Po zakupie też trzeba zarejestrować. 🔸 "Promesa" kosztuje 200 Kč, rejestracja 300 Kč. 🔸 Cena "badań lekarskich" waha się w granicach 300-500 Kč. NIE MA OBOWIĄZKU ROBIENIA BADAŃ PSYCHOLOGICZNYCH. Jeśli lekarz w drodze wyjątku zarekomenduje wizytę u psychologa, to trzeba dodać ok. 2000 Kč.

216 views · Dec 23rd, 2020

Kiełkuje nowa psycho-propaganda, skierowana do infantylnych i niestabilnych emocjonalnie białych ludzi: zdjęcia czarnoskórych matek, które trzymają na rękach czy też na kolanach swoich martwych synów. Wszystko to oczywiście artystyczna poza, ale z symbolicznym ładunkiem: "Patrzcie, co systemowy rasizm i broń palna robią z naszymi dziećmi". Akcja narodziła się zresztą jako protest przeciwko wyimaginowanej, rzekomo motywowanej rasowo przemocy ze strony policji. Link do całej galerii w komentarzach. W każdej propagandzie najważniejsze jest to, czego nie widać. Kluczowe są zawsze te szczegóły, o których się milczy. Dlatego chciałbym zwrócić waszą uwagę na dwa brakujące elementy - nie znajdziecie ich na żadnym z tych zdjęć. 🔸 Po pierwsze, nie znajdziecie tam postaci ojca. Typ albo zginął w strzelaninie, albo siedzi w pierdlu, albo kompletnie porzucił rodzinę. 🔸 Po drugie - i to jest jeszcze bardziej istotna obserwacja - nie znajdziecie na fotografiach postaci mordercy. Statystycznie powinien nim być młody, oczywiście czarnoskóry ziomek, mieszkający w chacie naprzeciwko, względnie parę przecznic dalej, który zabił, bo kolega miał buty w niewłaściwym kolorze, napisał coś obraźliwego na Instagramie, ewentualnie za głośno podkręcił muzę na domówce. Te rzeczy zostały wygodnie wyeliminowane z narracji. Obowiązuje niepisany zakaz mówienia o nich. Nie można mówić, że czarni popełniają rocznie ponad 60 proc. wszystkich morderstw w USA i że przeważająca większość tych ofiar reprezentuje tę samą rasę co zabójcy. Nie można mówić, że statystycznie największym, realnym zagrożeniem dla młodego czarnego mężczyzny w Ameryce jest drugi czarny mężczyzna, który zabije go z powodu najbardziej trywialnej inwektywy podczas gry w kości czy na imprezie z grillem. Nie można mówić, że za ogromną większość masowych strzelanin w USA (75-80 proc.) odpowiadają czarni sprawcy i że znakomita większość tychże sprawców nigdy nie zostanie schwytana przez policje, bo "nie będzie świadków skorych do współpracy". Nie można mówić o tym, że czarnoskóre matki, mieszkające w czarnych dzielnicach, muszą brać kąpiel ze strzelbą przy wannie, bo w każdej chwili ich dom zaatakować mogą młodzi, czarni mężczyźni, szukający odwetu w wojnie plemiennej toczącej się na ulicy. Nie można mówić, że - i tutaj cytat z czarnego rapera - "niggas doing brothers in worse than the Klan, can't even stand in front of your building and chill". Tak - czarni mężczyźni stanowią większe zagrożenie dla innych czarnych niż Ku Klux Klan u szczytu swej potęgi. Wreszcie: nie można mówić, że "systemowy rasizm" to efemeryda, której nikt nie potrafi zdefiniować, zaś "profilowanie kolorowych" jest bezpośrednim skutkiem ich zachowania i wskaźników przestępczości, a nie efektem nikczemnych knowań policyjnej wierchuszki. Ba, jeśli brutalność mierzyć użyciem broni, amerykańska policja gorzej traktuje białych cywilów niż czarnych. LINKI DO ŹRÓDEŁ: Galeria: https://www.boredpanda.com/black-mothers-holding-son-photos-stranger-fruit-jon-henry/ Fragment filmu dokumentalnego Louisa Theroux "Dark States - Murder in Milwaukee" (BBC2): https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2019/05/Dark-States-Murder-in-Milwaukee.mp4 Statystyki zabójstw z USA z podziałem na rasę podejrzanych: https://www.hoplofobia.info/kto-zabija-w-ameryce-1/ Statystyki masowych strzelanin w USA z podziałem na rasę sprawców: https://www.hoplofobia.info/strzelaniny-w-usa-profil-rasowy-sprawcow/ Cytat: https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2016/12/dre_2001.jpg O policyjnej przemocy w stosunku do czarnych w USA: https://www.hoplofobia.info/czy-policja-w-usa-strzela-do-murzynow-bo-rasizm/

177 views · Dec 21st, 2020

Tomasz Zalewski z "Polityki" kłamie. W tym krótkim fragmencie Zalewski błędnie twierdzi, że w Ameryce wzrasta liczba przestępstw motywowanych nienawiścią oraz fałszywie sugeruje swoim czytelnikom, że za ten wzrost odpowiada Trump. Po kolei. 1) Liczba przestępstw motywowanych nienawiścią NIE WZROSŁA. Co natomiast wzrosło, to liczba departamentów policji raportujących te przestępstwa - dokładnie jest ich o ponad tysiąc więcej niż przed rokiem 2017. Z bezwzględną statystyczną precyzją wykazał to Wilfred Reilly, profesor politologii na Uniwersytecie Stanowym Kentucky, w książce "Hate Crime Hoax". 2) Najwięcej przestępstw nienawiści popełniają w Ameryce czarnoskórzy wyborcy Demokratów. Tak jest regularnie od lat. Ostatnio upodobali sobie ortodoksyjnych Żydów - ataki na nich należą do codzienności w Nowym Jorku i okolicach. Media oczywiście milczą, a jeśli już muszą o tym zjawisku wspomnieć, to w najbardziej "delikatny" sposób z możliwych gdzieś w środkowym akapicie, żeby nie urazić Ala Sharptona. Przypominam: czarni głosują w ponad 90 proc. na Clintonów i Bidenów, nie na Trumpa. Drugą w kolejności populacją z najwyższymi wskaźnikami przestępstw nienawiści są Latynosi. Zalewski postąpił bardzo nieładnie ukrywając te fakty. 3) Spośród trzech największych grup rasowych/etnicznych w USA biali najrzadziej dopuszczają się przestępstw nienawiści z użyciem przemocy fizycznej. Zamiast tego popełniają głównie akty wandalizmu i posuwają się do werbalnego zastraszania/znieważania ofiar. Przemoc fizyczna dominuje u czarnoskórych - prawie połowa hate crimes z ich udziałem sprawdza się do bicia, dźgania i - sporadycznie - strzelania. 4) Tak, liczba tych deliktów jest niedoszacowana - podobnie jak wszystkich innych. Zaledwie 20 proc. violent crimes w USA kończy się aresztowaniem podejrzanego. Przestępstwa nienawiści nie są na tym tle wyjątkowe. I tak, nie ma obowiązku zgłaszania - bo partycypacja w programie UCR jest dobrowolna od momentu uruchomienia systemu, czyli od roku 1929. Zalewski nie ma pojęcia, o czym pisze i robi sensację z niczego. 5) Niesamowite - Nowy Jork, Los Angeles i Chicago. Jak powszechnie wiadomo, są to enklawy poparcia Donalda Trumpa. Ciekawe, kto tam dokonuje tych wszystkich "hate crimes"? Zgaduję, że pewnie ci sami sprawcy, którzy chcieli zlinczować Jussie'ego Smolletta. Do czytelników "Polityki" - robią wam sieczkę z mózgów. LINKI DO ŹRÓDEŁ: https://archive.vn/AySv9#selection-121.0-121.207 https://www.hoplofobia.info/wp-content/uploads/2018/07/US_hate_crimes_by_race.jpg https://www.hoplofobia.info/kiedy-czarni-atakuja-bialych/

345 views · Dec 13th, 2020