https://niezalezna.pl/364937-jaroslaw-pinkas-nie-jest-juz-glownym-inspektorem-sanitarnym-zlozyl-rezygnacje Wątpię, by zrezygnował z własnej woli. Przecież taka synekura to bajka. Raczej go grzecznie o to poproszono. Grzecznie, bo to wierny pisuar, a poproszono, bo chłopak był zbyt szczery. Jak pisał Szekspir: "z obfitości serca usta mówią". I tak było w przypadku Pinkasa. To on wsławił się publiczną wypowiedzią o namordnikach, że "ludzie mają je nosić, by nie zapomnieli że jest plandemia" i o "generowaniu społecznego zapotrzebowania na szczepionkę". W końcu Starsi i Mądrzejsi nie wytrzymali i kazali Pinglarzowi pogonić Pinkasa. Bo już lepszy wróg, niż taki przyjaciel. 🙂
thumb_up6thumb_downchat_bubble