Analiza kolegi Grzegorza Flerianowicza. Sam bym tego lepiej nie ujął. Przy okazji przeuroczego komunikatu skierowanego przez feministki kierujące „strajkiem” do Szymona Hołowni na jaw wychodzi to, co było wiadome dla nielicznych. „Z obfitości serca usta mówią”: rewolucja! Nie tylko jakieś tam prawo do przerwania życia dziecka w łonie matki z powodu takiej czy innej wady, ale obalenie istniejącego porządku i zastąpienie go nowym. A jakim? Tego już dowiemy się, czytając np. Dziennik Feministyczny, deklaracje lewicowych polityków, a dla leniwych, ale bystrych, wystarczą zniszczone fasady kościołów, pomników AK itd. Lewicową rewolucję i jej owoce znamy już z historii i nie przez przypadek (bo jak to mówi powiedzenie, przypadków nie ma, są tylko znaki) nazywana październikową (wiem, była w listopadzie). Każda próba realizacji postulatów Marksa kończyła się mordami, terrorem, głodem – nie miejmy złudzeń. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że większość (choć nie aż taka przygniatająca) osób popierających w jakiejś formie protest uczestniczy w nim ze względu na ten jeden wcześniej zaznaczony postulat i żadnej rewolucji nie chce. Ale historia tej samej rewolucji październikowej uczy nas, że zawodowi rewolucjoniści są w stanie tak pokierować masami, aby doprowadzić sprawę do końca. Bo gdyby chłopi i robotnicy wiedzieli z góry, jakie piekło zgotują im Lenin, Trocki i Stalin, powywieszaliby ich na pierwszych lepszych drzewach. Co najciekawsze, rewolucja może się udać! Bo dziś nikt, oprócz silnie związanych „kasą zapomogowo-pożyczkową” (parafrazując Bohdana Smolenia przebranego za panią Pelagię), bronić PiS-u nie ma zamiaru i nie poświęci nawet otarcia naskórka, nie mówiąc o życiu żeby utrzymać ich przy władzy. Władza deprawuje, ale to, w co przeobraziła się partia władzy, nie jest nawet lustrzanym, karykaturalnym odbiciem PO (nie wchodząc w szczegóły). Mimo wszystko uważam, że naród na tyle ma w sobie historyczne wykształconego „mentala”, jak to mówi Ziemkiewcz, że potrafi jednocześnie władzy powiedzieć, co o niej sądzi, nie dając sobą kierować bolszewickiej lewicy spod znaku sierpo-młoto-tęczo-błyskawicy i Bóg wie co jeszcze. /kamil/
thumb_up8thumb_downchat_bubble