Rewolucja protestancka. Rewolucja francuska. Rewolucja bolszewicka. Każda coraz gwałtowniejsza, coraz krwawsza. Każda logicznie wynikająca z poprzedniej. Każda wymierzona w Kościół. Każda zjadała swoje dzieci. Każda stopniowo rewidowana z uwzględnieniem aktualnych warunków politycznych, ekonomicznych i społecznych. Taktyki różne, cel zawsze ten sam: przejąć władzę rękami „uciemiężonych i prześladowanych”, a następnie stworzyć nowego człowieka. Pewnie jeszcze tego nie rozumiecie, „protestujący”, ale ona przyjdzie i po Was. Przyjdzie po Wasze rodziny, dzieci i biznesy. Przyjdzie po Waszą wolność. Tylko że wtedy będziecie mogli powiedzieć już tylko „nie tak to miało wyglądać”. Jeśli w ogóle zdążycie. /kamil/
thumb_up10thumb_downchat_bubble